Wyszukiwarka szkoleń

Najbliższe wydarzenia

« Październik 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Newsletter

Chcesz dostawać najnowsze artykuły, szkolenia i oferty pracy?

Social Media dla HR

 

Polecane szkolenia

Jak pokazują badania przeprowadzone na zlecenie Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy, aż 18% Polaków bardzo często doświadcza stresu w miejscu zatrudnienia, a 33% z nich określa kontakty z czynnikiem stresogennym jako dość częste. Dlaczego? Najczęściej wskazywaną przyczyną są nadgodziny i obciążenie pracą (65%) oraz brak jasności w kwestii ról i obowiązków (59%). To z kolei skutkuje złą kondycją psychiczną i fizyczną pracownika, co przekłada się na niższą wydajność pracy oraz jakość świadczonych usług. Receptą firm na ograniczenie stresu i związanych z tym problemów jest corporate wellness, czyli programy mające zapewnić dobrą kondycję psychiczną i fizyczną pracowników. 

Pracownik przepisem na sukces

Mianem corporate wellness określane są działania opierające się na założeniu, że pracownik jest najcenniejszym zasobem firmy. Zgodnie z tym poglądem realizowane są zadania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu skierowanej do wewnątrz: ich głównym celem jest zapewnienie zdrowia psychicznego i fizycznego pracowników, a także bezpieczeństwa i odpowiednich warunków pracy. Po raz pierwszy termin corporate wellness pojawił się w latach 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych i miał być receptą na zachowanie równowagi pomiędzy pracą, a życiem zawodowym, gwarantującej satysfakcję i efektywność w obu dziedzinach. Do popularnych narzędzi coroporate wellness należy organizacja spotkań i warsztatów z coach’ami, psychologami oraz trenerami personalnymi, a także gwarantowanie pakietów zdrowotnych, karnetów sportowych czy masaży.

Pracodawcy coraz częściej zdają sobie sprawę, że głównym potencjałem firmy są pracownicy. W czasach dużej konkurencji na rynku to właśnie ich umiejętności i zaangażowanie są wizytówką przedsiębiorstwa i niejednokrotnie decydują o jego wyborze. Mając tego świadomość, zarówno korporacje jak i mniejsze firmy, chętniej dbają o kondycję swoich pracowników, ponieważ widzą w tym wymierne korzyści – mówi Magdalena Pawłowska, konsultant z HR24. – Zadowolony pracownik lepiej wykonuje swoje obowiązki i robi to z większym zaangażowaniem, rzadziej wypala się zawodowo i korzysta ze zwolnień lekarskich. Sprzyja to także tworzeniu przyjaznej atmosfery w firmie oraz świadomości, że dba ona o swoich pracowników – to z kolei pozwoli zatrzymać tych najlepszych. Corporate wellness to także element employer brandingu: zadowoleni pracownicy będą dobrze mówić o firmie, co przyczynia się do kreowania wizerunku odpowiedzialnego pracodawcy.

 

Przyjemne z pożytecznym

Działania podejmowane w zakresie corporate wellness dotyczą zarówno kwestii stricte zawodowych, takich jak np. szkolenie z umiejętności radzenia sobie ze stresem czy delegowania obowiązków, jak i mniej formalnych, obejmujących m.in. warsztaty dotyczące samorealizacji, aktywności fizycznej czy zapobiegania chorobom cywilizacyjnym. W zależności od firmy prowadzone są różne typy programów. Najczęściej realizowane są one grupowo i obejmują wszystkich pracowników danej firmy. Zwykle mają charakter bezpośrednich spotkań, czasem narzędziem dotarcia do pracowników jest internet. Niektóre firmy decydują się na indywidualne dopasowanie działań w zależności od potrzeb konkretnych osób.

–  By działania z zakresu corporate wellness były skuteczne, ważne jest, aby firma nie traktowała ich jako lekarstwa na aktualne problemy. Muszą one być elementem długofalowej strategii działań firmy. Oprócz dobrego projektu, potrzebne jest też zaangażowanie pracowników, oparte na zrozumieniu celów programów wellness – mówi Bartosz Makles, twórca serwisu StresZawodowy.pl – Jak pokazują badania, ich wdrożenie przyczynia się do obniżenia kosztów spowodowanych nieobecnością pracowników ze względu na chorobę a także zwiększenia integracji pracowników między sobą oraz z firmą. Korzyści zatem są obustronne, co może być jedną z przyczyn rosnącej popularności corporate wellness.

Dział: Aktualności

Syndrom poniedziałku, czyli powracający lęk przed pracą, może objawiać się zniechęceniem i negatywnym podejściem do obowiązków zawodowych, a w skrajnej postaci wywołuje takie objawy jak stres, bezsenność czy dolegliwości fizyczne. Do głównych przyczyn poniedziałkowych fobii należy nadmiar pracy, brak czasu na odpoczynek i regenerację, złe relacje ze współpracownikami oraz stresująca atmosfera panująca w firmie.

 

Badania przeprowadzone przez amerykańskich specjalistów, dowodzą, że najmniej produktywnym dniem tygodnia jest właśnie poniedziałek. Już wtedy aż jedna trzecia pracowników odczuwa zmęczenie. Może to wynikać z faktu, że podczas weekendu pracą martwi się aż 65% badanych, a prawie połowa respondentów poświęca swój wolny czas w sobotę i niedzielę na bieżące sprawy zawodowe.

– Syndrom poniedziałku dotyczy nie tylko tak zwanych białych kołnierzyków, którzy kojarzą się z korporacyjnym wyścigiem szczurów. Coraz częściej lęk przed pracą odczuwają też pracownicy innych sektorów, jak np. nauczyciele, sprzedawcy czy pracownicy fizyczni – wyjaśnia Magdalena Pawłowska, konsultant HR24.com.pl – U niektórych może objawiać się jedynie narzekaniem na pracę i wyładowywaniem frustracji podczas spotkań ze znajomymi
 i na portalach społecznościowych, natomiast u innych przybiera postać poważnego zaburzenia zagrażającego zdrowiu psychicznemu i fizycznemu.

Jak się jednak okazuje, poniedziałek nie musi być najgorszym dniem tygodnia. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Gallupa w Stanach Zjednoczonych nastrój
w poniedziałek wcale nie jest taki zły porównując go z innymi dniami tygodnia. Przyczyną negatywnych odczuć jest to, że po wolnym weekendzie perspektywa powrotu do pracy nie wydaje się przyjemna. Negatywne emocje dodatkowo pogłębia pesymistyczne nastawienie.

–  Powodem złej sławy poniedziałku jest też fakt, że ludzie chętnie dodają do niego negatywną ideologię, co pogłębia niechęć nie tyle wobec samego dnia, co konieczności powrotu do pracy – mówi Magdalena Pawłowska z HR24. – Wydaje im się, że w poniedziałek dłużej stoją w korkach oraz że więcej czasu spędzają w sklepowych kolejkach. W praktyce wcale tak nie jest, a złudzenie jest efektem negatywnego nastawienia.

Sposobem, by uniknąć nerwów związanych z powrotem do pracy po weekendzie jest zmiana podejścia. Magdalena Pawłowska zaleca też nieprzynoszenie pracy do domu oraz traktowanie roboczego tygodnia jako całości, a nie poszczególnych dni:

– Wolny czas należy poświęcić na odpoczynek, co pozwoli naładować baterie i nabrać sił na nowy tydzień. Być może praca sama w sobie nie jest zła, a niechęć do niej wynika z przemęczenia. W przypadku osób, które na tyle boją się pracy, że odbija się to na ich zdrowiu, problem leży głębiej. Wówczas konieczne jest ustalenie czynników, które wywołują silny stres oraz próba ich ograniczenia. Gdy to nie zadziała, warto pomyśleć o zmianie pracy.

Nie ulega wątpliwości, że zły nastrój pracownika wpływa negatywnie na działanie firmy. Te przedsiębiorstwa, które zdają sobie z tego sprawę starają się ograniczyć efekt poniedziałku. Przykładowo Ruby Receptionist w USA przewiduje premię stu dolarów za pojawienie się tego dnia w pracy. Z kolei szwajcarska firma działająca w branży informatycznej w poniedziałki dopuszcza pracę z domu.

– Choć takie metody należą do rzadkości, by ułatwić sobie start w nowy tydzień warto skupić się na zaletach wykonywanego zawodu i korzyściach jakie się z tym wiążą. Wymagający szef czy powtarzające się nadgodziny nie determinują całej pracy. Być może atrakcyjne wynagrodzenie czy ciekawi współpracownicy sprawiają, że praca w gruncie rzeczy nie jest taka zła –podsumowuje Magdalena Pawłowska z HR24.

Dział: Aktualności
piątek, 18 październik 2013 07:43

Sztuka przywództwa

Wbrew przewidywaniom analityków burza wywołana ogólnoświatowym kryzysem powoli rozpościera się nad Polską. Gwałtowne zmiany gospodarcze niosą ze sobą nowe i nieznane dotąd wyzwania dla krajowych firm. W tym trudnym okresie szczególna okazuje się rola lidera biznesu.

Każda wielka organizacja potrzebuje równie wielkiego przywódcy. Doskonale ilustruje to przykład amerykańskiego giganta Apple. Firma po śmierci swojego twórcy Steve'a Jobsa przestała zaskakiwać innowacyjnością. Zdaniem ekspertów, żaden z jej ostatnich produktów nie wywołał takiej rewolucji, jak to miało miejsce w przypadku wynalazków stworzonych przez Jobsa. – Nawet potężne korporacje mogą stracić swoją przewagę konkurencyjną, jeżeli zabraknie im wizji oraz silnego przywódcy. To właśnie lider pełni rolę sternika, który przeprowadzi firmę przez wzburzone wody kryzysu– komentuje prof. Lechosław Garbarski, kierownik Katedry Marketingu w Akademii Leona Koźmińskiego.

Sternik z charyzmą

Rola lidera nie należy jednak do łatwych. Jednostkom, które do niej aspirują, przypada zmagać się z coraz bardziej wymagającymi zadaniami. – Współczesny top menedżer musi przede wszystkim sprostać olbrzymiemu przyspieszeniu otaczających go procesów– uważa prof. Lechosław Garbarski. Odpowiedzialność za losy firmy wymaga nie tylko odwagi. Dobry przywódca musi być rozeznany w panujących obecnie trendach. – Zarządzanie organizacją to również umiejętność trafnego doboru pracowników– zaznacza ekspert i dodaje, że to postawa załogi może mieć znaczenie decydujące o tym, czy organizacja przetrwa kryzys i zdynamizuje swoje działania.

Czy przywództwa można się nauczyć? Zdaniem prof. Garbarskiego, tak: – Bycie wielkim liderem wymaga wielu lat pracy oraz szerokich kompetencji w wielu subdyscyplinach, które składają się na zarządzanie – mówi. Jak uważa naukowiec, dobry lider musi przede wszystkim lubić kierowanie wielkimi zespołami. – A kiedy zajdzie taka potrzeba, musi również umieć działać wbrew opinii innych – dodaje.

Zaawansowana edukacja

Jedną z mniej znanych w Polsce metod wzmocnienia cech przywódczych jest tzw. AMP – Advanced Management Program. Z założenia są to elitarne kursy przywództwa, skierowane do najwyższej kadry menedżerskiej. – AMP to przewodnik po najnowszych trendach w zarządzaniu– tłumaczy prof. Garbarski. W kursach tych biorą udział osoby z olbrzymim doświadczeniem praktycznym na stanowiskach kierowniczych. Często są to menedżerowie odpowiedzialni za jeden lub więcej obszarów  funkcjonalnych w dużych korporacjach. Uczestnicy AMP to osoby wyjątkowe – bardzo często są to absolwenci studiów MBA, którzy chcą poszerzyć swoje kompetencje.

Na świecie AMP prowadzą jedynie najlepsze szkoły biznesu. W przyszłym roku do tego grona dołączy pierwsza polska uczelnia – Akademia Leona Koźmińskiego. W strukturze kursu znajdą się cztery tygodnie intensywnych warsztatów.Bloki tematyczne nawiązywać będą do podstawowych umiejętności z obszaru zarządzania, m.in.: przywództwa, strategii, marketingu oraz finansów.  Zajęcia prowadzone będą w specjalnym ośrodku poza kampusem uczelni. – Bieżące sprawy z reguły ogromnie przytłaczają menedżerów. Kurs będzie dla uczestników okazją do refleksji. Jeden tydzień zajęć będzie miał miejsce w Barcelonie – tłumaczy prof. Garbarski.

Rola przywódcy

Programy typu AMP mają pomóc w poprawnym odgrywaniu roli przywódcy organizacji. Większość tego typu kursów nakierowana jest na stworzenie praktycznego projektu doradczego, który można zaimplementować w konkretnej organizacji. Koźmiński AMP jako jedyny program na świecie będzie obejmował specjalny warsztat. – Naszym zamierzeniem jest nauka przywództwa za pomocą obcowania ze sztuką. Pomagać nam będzie znakomity aktor i reżyser Emilian Kamiński – mówi prof. Garbarski. Przez cały czas trwania kursu, poza coachingami i analizą przypadków, menedżerowie będą przygotowywać się do odegrania roli w krótkim przedstawieniu.

Warsztat teatralny pomoże uczestnikom w doskonaleniu sztuki wystąpień publicznych. – Tak zwane „mówienie do krawata” to problem bardzo wielu menedżerów. Liderowi, który nie potrafi zaprezentować swoich poglądów, nie pomoże nawet najlepszy program – uważa Emilian Kamiński, aktor i reżyser teatralny, założyciel warszawskiego Teatru Kamienica. Jego zdaniem, aby wyrazić swoje myśli, przywódca potrzebuje przede wszystkim odwagi i wyraźnego przekazywania swoich myśli. – Będziemy ćwiczyć zarówno dykcję, artykulację, jak i siłę głosu. Jednak lider powinien umieć przede wszystkim dobrze zagrać siebie samego. I to właśnie będę się starał uczestnikom programu przekazać – komentuje aktor.

W ramach poszukiwania inspiracji, uczestnicy spotkają się z osobami, które odegrały rolę liderów w najnowszej historii Polski, m.in. z Leszkiem Balcerowiczem, Janem Krzysztofem Bieleckim oraz Henryką Bochniarz.

Pierwszy tydzień zajęć odbędzie się w marcu 2014 roku. Szczegółowe informacje na temat KAMP znajdują się na stronie uczelni.

Dział: Aktualności
czwartek, 03 październik 2013 07:20

Nowe perspektywy dla Antal International w Polsce

 

W poniedziałek, 30 września 2013 roku podpisane zostało porozumienie, na mocy którego Antal International Sp. z o.o. dołączył do grupy kapitałowej Work Service. W jej ramach Antal pozostaje autonomiczną marką, która nadal będzie świadczyć profesjonalne usługi zarówno rekrutacji stałej, jak i zatrudnienia kontraktowego specjalistów i menedżerów, a także doradztwa w zakresie oceny i rozwoju pracowników.

 

W ciągu ostatnich lat Antal International w Polsce rósł niezwykle dynamicznie. Połączenie z Work Service stanowi kolejny kamień milowy w już siedemnastoletniej historii działalności firmy na polskim rynku.

”Dołączając do Work Service, pozostajemy autonomiczną marką. Uzupełniamy portfolio grupy o profesjonalną usługę rekrutacji kadr średniego i wyższego szczebla opartą o 17-letnie doświadczenie oraz głęboką specjalizację naszych konsultantów. Jestem dumny, że łączymy się z tak dynamiczną i ambitną firmą z polskim kapitałem. Wspólnie będziemy kontynuować budowę polskiej potęgi w branży HR w regionie CEE”– komentuje Artur Skiba, Prezes Zarządu Antal International.

Jednocześnie wszystkie oferowane przez Antal International usługi będą świadczone na dotychczasowych zasadach. Połączenie nie ma wpływu na formę prawną spółki Antal International, a tym samym w żaden sposób nie zmieniają się zawarte dotychczas umowy. .

„Nowy partner jest dla nas silnym wsparciem, które pozwoli nam na kontynuację dynamicznego rozwoju. Połączenie dwóch skutecznych i ambitnych firm, z których każda jest liderem rynku w swojej dziedzinie pozwoli dostarczyć nam jeszcze większy wachlarz wparcia w obszarze HR” – komentuje Artur Skiba, Prezes Zarządu Antal International.

***

Antal International jest liderem rekrutacji specjalistów i menedżerów oraz doradztwa HR. Marka obecna jest w 35 krajach, w Polsce działa od 1996 roku. Dzięki tradycji wąskiej specjalizacji, konsultanci są ekspertami w poszczególnych sektorach i dyscyplinach. Antal International świadczy usługę rekrutacji stałej, jak i zatrudnienia kontraktowego oraz oferuje szeroki wachlarz rozwiązań z zakresu oceny i rozwoju pracowników. Biura w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie prowadzą projekty w Polsce i za granicą, dla największych globalnych oraz lokalnych przedsiębiorstw. Więcej informacji na www.antal.pl.

Dział: Aktualności

 

 

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Więcej znajdziecie Państwo na stronie Polityka Cookie.

Akceptuję cookie z tej strony.